sobota, 26 października 2013

Czytankowy Wałęsa


Byłem na “Wałęsie” Andrzeja Wajdy. To dobry film edukacyjny, pielęgnujący mit o przywódcy “Solidarności”, który chcemy przedstawić światu.
Nietzsche zauważył, że społeczeństwa i narody potrzebują mitu, jako czegoś cementującego, scalającego, podtrzymującego więzi. Wajda pielęgnuje mit takiego Wałęsy, jakim chcemy go zapamiętać - prostego człowieka “z gminu”, który okazuje się silnym, zdecydowanym przywódcą, planującym kilka ruchów do przodu.

Oczywiście jest też druga wersja mitu o Wałęsie, którą wyłuszcza - jak dowiaduję się z prasowych omówień - związany z prawicą historyk Sławomir Cenckiewicz w książce “Wałęsa. Człowiek z teczki”. W tej narracji centralnym elementem biografii Wałęsy jest - zdaniem Cenckiewicza bezdyskusyjna i zdradziecka - współpraca z SB. W tle mamy też historię rzekomego nieślubnego dziecka Wałęsy, które zmarło w wieku czterech lat.
Pomiędzy filmem Wajdy, a książką Cenckiewicza przebiega oś niezgody w dzisiejszej recepcji biografii legendarnego przywódcy “S”. Do mnie oczywiście bardziej przemawia wizja Wajdy, wpisująca się w opowieść o Polsce, którą snuje w swoich filmach.
Wajda wykonał dobry ruch powierzając napisanie scenariusza Januszowi Głowackiemu. Dzięki temu brawurowo grana przez Roberta Więckiewicza postać Wałęsy oprócz oczywistego waloru patetycznego posiada walor komiczny. Jak zauważa Głowacki, każda wielka postać, każdy zbawca narodu, ma swoje komiczne oblicze.
Wałęsa, sypiący lapsusami i bon motami (“tonący brzytwy chwyta się byle czego”) jak z rękawa, a mimo to uwielbiany przez tłumy - jest tego żywym przykładem.
Dzięki Głowackiemu w filmie pojawia się tak wiele scen “domowych”, z prywatnego życia rodziny Wałęsów. Dobrze zaznaczony jest dramat granej przez Agnieszkę Grochowską Danuty Wałęsowej - świetna scena, kiedy wygania wszystkich opozycjonistów, którzy rozgościli się w jej mieszkaniu, łącznie z Lechem.
"Wałęsa. Człowiek z nadziei" nie jest jednak dziełem porywającym, wybitnym. Pełni bardzo ważną funkcję edukacyjną, pokazuje niewtajemniczonym fenomen rewolucji "Solidarności", opowiada kawałek burzliwej historii, która niesamowicie wpłynęła na Polskę, w której dzisiaj żyjemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz