sobota, 19 października 2013

Pierwsze urodziny "Fikcji"

image   
Wczoraj minął rok od pierwszego wpisu opublikowanego na tym blogu. Co prawda przez pierwsze miesiące “Fikcje” trwały w tzw. “okresie próbnym”, a posty zaczęły pojawiać się regularnie dopiero wczesnym latem tego roku, ale rocznica to rocznica. Czas więc podsumować nieco ten czas.

W chwili, gdy piszę te słowa mam 90 obserwatorów (wrzawa, oklaski). Trochę mnie to dziwi, bo na Tumblr królują blogi, w których wrzuca się wyłącznie filmiki i obrazki, a tekst jest jakimś zbędnym dodatkiem. Czasami myślę, że może wybrałem złą platformę blogową, ale “Fikcje” stopniowo się rozwijają, zdobywając nowych czytelników i wygląda na to, że będzie coraz lepiej.

Niewątpliwie dwoma najważniejszymi wydarzeniami w rozwoju tego bloga była polemika ze słynną Idą z “Mojej Trawy” oraz polecenie “Fikcji” w Piątkowych Rekomendacjach ekipy Tumblr. To zdobyło mi czytelników.

Nawet tak niewielkie rozwinięcie bloga (cóż to jest - 90 obserwatorów) wymagało ode mnie pracy, regularnego pisania tekstów. Pamiętam jak będąc na wakacjach na działce na wsi przekładałem kartę sim z telefonu do iPada, żeby móc raz dziennie wrzucić nowy post przez sieć komórkową.

Czytałem w książce Kominka, mentora wszystkich blogerów, że blog bez stu postów to nie blog - nie warto takiego czytać, bo nie opowiada żadnej historii. No to ja mogę się pochwalić, że w chwili kiedy to piszę mam 110 opublikowanych postów (wrzawa, oklaski).


Blog ten jest czymś w rodzaju dziennika. Stronię jednak od uzewnętrzniania się. Pisze przede wszystkim o moich lekturach, o ludziach i wartościach, które cenię, a także zamieszczam swoje przemyślenia na różne tematy. Wszystko jednak oscyluje wokół mojej największej pasji, jaką jest literatura. Niektórzy blogerzy porównują się do gazet, żeby pokazać, jaki sposób pisania wybierają. Ja chciałbym być (toutes proportions gardées, rzecz jasna) jak “Wiadomości literackie”, przedwojenny tygodnik literacko-społeczno-kulturalny. Ostatnio wyszła ciekawa książka Małgorzaty Szpakowskiej opowiadająca o “Wiadomościach” i ich środowisku.
***
Na koniec, specjalnie z okazji urodzin “Fikcji” zostawiam was sam na sam z Edith Piaf.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz